DLACZEGO POWINNIŚMY ZAJADAĆ KISZONKI I FERMENTOWANY NABIAŁ?

DLACZEGO POWINNIŚMY ZAJADAĆ KISZONKI I FERMENTOWANY NABIAŁ?

Zapraszam do artykułu który napisałam w oparciu o fajne publikacje 😉 . Znajdziecie w nim informacje dlaczego warto jeść kiszonki i fermentowany nabiał, pod jaką postacią można je znaleźć i jakie działanie mają na nasz organizm.

Kiszonki i fermentowany nabiał nie są probiotykami, ale należy je spożywać aby dostarczyć organizmowi izotiocyjaniany oraz przyjazne bakterie kwasu mlekowego, które pomogą zróżnicować skład naszej mikrobioty, i będą sprzyjały równowadze mikroflory jelitowej. Powinny być więc elementem zdrowego, świadomego, i racjonalnego odżywiania. Podczas robienia zakupów należy jednak zwracać uwagę na to aby wybierane przez nas produkty były wartościowe i odżywcze. Jako przykład mogą posłużyć nam jogurty, które powinny zawierać całe mnóstwo bakterii, m.in Lactobacillus czy Bifidobacteria naturalnie występujących w mleku krów, owiec, kóz. Obecnie jednak jogurty produkuje się z mleka pasteryzowanego, poddanego działaniu wysokiej tempertaury, która to zabija naturalnie występujące w mleku bakterie, następnie zaszczepia je się ponownie wybranymi kulturami bakterii, aby mleko mogło sfermentować i zamienić się w jogurt. Aby poprawić walory smakowe dodaje się polepszacze smaku oraz faszeruje się je cukrem. Na opakowaniach bardzo często można wyczytać, że do produktu nie dodano cukru co nie oznacza że cukru w nim nie ma….. cukier jest tyle, że pod postacią czasem jeszcze gorszych zamienników takich jak syrop glukozowo-fruktozowy czy aspartan, który jest substancją słodzącą. Takie jogurty produkowane na masową skalę nie mają nic wspólnego z jogurtami, które z założenia mają wykazywać dobroczynne wlaściwości. Spójrzmy też na datę przydatności. Im krótszy termin przydatności liczony od daty produkcji jogurtu tym oczywiście lepiej. Liczbność, bakterii zmienia się w trakcie okresu przechowywania co może uniemożliwić korzysny wpływ na nasz organizm. Jogurty z długą datą przydatności do spożycia, siłą rzeczy muszą być „napakowane” chemią . Być może warto pokusić się o zrobienie własnego jogurtu. W sklepach dostępne są bardzo fajne jogurtownice za pomocą których można zrobić naprawdę zdrowy, pyszny i pożywny jogurt. Zamiast kupować słodki jogurt wystarczy dodać świeże owoce do jogurtu naturalnego, i jestem przekonana, że żadnej zasłodzony jogurt nie przebije smaku, tego który stworzycie sami a dodatkowo wesprzecie rozwój swojej mikrobioty:) Jeżeli nasz organizm dobrze toleruje nabiał, to również kefir, mleko acidofilne czy kwaśna śmietana będzie bardzo korzystnie oddziaływała na naszą mikrobiotę. Produkty te będą świetnym dodatkiem do racjonalnego, zdrowego sposobu odżywiania.

Fermentowane produkty nabiałowe to również dobrej jakości sery farmerskie i rzemieślinicze jak: świeża mozzarella którą można dodać do sałatek, ser feta, ricotta, która wspaniałe sprawdza się jako nadzienie do naleśników, brie, niebieski ser pleśniowy, twaróg, czy ser edam. Serdecznie polecam te pyszności wszystkim tym, którzy oczywiście dobrze tolerują nabiał!

Kiszonki są również świetnym źródłem witamin i obfitują w przyjazne bakterie. Warto więc wprowadzić do swego jadłospisu kiszoną kapustę, kiszone ogórki, kiszone rzodkiewki, kiszone buraki, kimchi, miso, tempeh, natto. Tempeh powstaje z fermentowanych ziaren soi. Za jego probiotyczne działanie odpowiadają kultury grzyba Rhizopus Oligosporus, które działają jako naturalny antybiotyk na patogeny jelitowe, wytwarzają fitaze czyli enzym wspomagający rozkładanie kwasu fitowego oraz zwiększają przyswajanie składników mineralnych. Natto również powstaje z ferementowanych ziaren soi za pomocą szczepu bakterii Bacillus Subtilis. Bakterie te nadają natto ciągnącą się konsystencję. Dodatkowo natto zawiera enzym nattokinazę, która rozpuszcza skrzepy krwi. Dzięki grzybom i bakteriom, które sprawiają że białko oraz inne składniki odżywcze stają się bardziej przyswajalne dla naszego organizmu, tempeh i natto nie powodują wzdęć. Pragnę dodać, że jeżeli czujemy dolegliwości ze strony układu pokarmowego, a nasze jelita nie są w zbyt dobrej kondycji, kiszonki mogą potęgować dolegliwości.

Jako ciekawostkę mogę dodać że Michael Mosley – autor książki „Jelita wiedzą lepiej” pokusił się o przebadanie kupionej w sklepie różnej żywności fermentowanej której to próbki wysałno badaczom uniwersytetu. Wynik był następujący: w 60% wysłanych próbek niczego nie wyhodowano!!!! Kiszenie to proces stusunkowo prosty, który można zrobić samemu w domu:). Może warto pokusić o samodzielne stworzenie fermentowanych pyszności?:)

PIŚMIENNICTWO:

1. G.E. Mullin, Zadbaj o równowagę mikroflory jelitowej, Łódź:Galaktyka 2016, s. 110, 133-137, 150.
2.A.Bartnicka, Jak możemy wpływać na zdrowie jelit?, w: Dieta w chorobach autoimmunologicznych, M. Gałęcka (red.), Warszawa:PZWL Wydawnictwo Lekarskie 2017, s.72-73
3. Mosley M.: Jelita wiedzą lepiej, Kraków: Wydawnictwo Otwarte 2018, s. 126-127.
4. Patrycja Szachta, Probiotyk – jak wybrac najlepszy? https://hpba.pl/probiotyk-jak-wybrac-najlepszy/, 27.05.2019.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *